-To my idziemy na górę,nie będziemy wam przeszkadzać w oglądaniu filmu,dobranoc-rzuciła Holly a ja zmroziłam ją wzrokiem,buzowało ze mnie odkąd tu przyjechała,mimo iż wygarnęła Harry'emu że go nie kocham,kłamałam,widziałam jak zachowywał się w stosunku do Holly,widać że ją bardzo kochał,ale jego obietnica że nigdy mnie nie zostawi...chyba była już nie ważna.
Oglądałam z chłopcami film,ale przestało mnie to jakoś interesować,cały czas myślałam o Harrym i co się dzisiaj wydarzyło,dlaczego ja mu to powiedziałam?Jaka ja głupia jestem.
Wyszłam cicho na górę po skrzypiących schodach,dziwne jęki dobiegały z mojego pokoju.
'Aha,fajnie oni sobie seks uprawiają,no spoko"
Odetchnęłam ze złości jaka we mnie buzowała,jak on mógł,zanim ta cała Holly tutaj przyjechała było wszystko dobrze,kim ona jest w ogóle dla Harrego,przyjeżdża tu i już w pierwszą noc musi sie z nim pieprzyć.Czułam jak po policzku spływa mi łza,to była łza bezsilności,nic nie mogłam zrobić,nienawidziłam Harrego za to,a za razem kochałam go najbardziej na świecie.
Zeszłam po ciuchu z powrotem do Zayn'a.Nie chciałam sama spać,w tej chwili zaczęło mi brakować Harrego,ale co ja miałam zrobić,przecież nie wejdę tam i nie powiem mu że go kocham,co on sobie o mnie pomyśli.
Gdy już byłam praktycznie na dole zauważyłam jak Zayn idzie w moją stronę.Rzuciłam mu się na szyje,jako jedyny mnie rozumiał,nie wiedziałam co robić i tylko on mnie zawsze podnosił na duchu.
-Alice co się stało?-zapytał zdezorientowany Zayn
-Nic,tylko..
-Wiem Alice,nie przejmuj sie,wszystko się ułoży-powiedział po czym oplotłam mojego nogi wokół jego tali.
Zayn zaniósł mnie do pokoju i położył na łóżku po czym przykrył kołdrą i sam sie koło mnie położył.
-Nie martw się,będzie dobrze-powiedział i przytulił mnie a po moim policzku znowu spłynęła łza
______________________________________
Rano obudziłam się wtulona w Zayn'a,no nie mogłam powiedzieć że słodko nie wyglądał jak spał, próbowałam wstać z łóżka,ale Zayn tak mocno mnie trzymał że oderwać sie od niego nie mogłam.
-Zayn..-powiedziała cicho
Nic.
-Zayn..-troche głośniej
Nic.
-Zaaaayn..-krzyknęłam mu do ucha
-Boże,Alice co sie dzieje?-Chłopak zerwał się z łóżka na równe nogi i zaczą panikować
-Haha nic,tylko chciałam wstać-odpowiedziałam śmiejąc sie
Zayn zmroził mnie wzrokiem,a następnie wyszedł z pokoju,ja także to zrobiłam,zasnęłam w ubraniach,ale nie miałam zamiaru przeszkadzać naszym zakochańcom.
W kuchni zauważyłam Paej która szykowała chłopakom śniadanie
-Paej,czekaj pomoge ci-powiedziałam zaspanym głosem
-Nie,ty siadaj,ja przygotuje,chyba też coś musze w tym domu zrobić-odpowiedziała-a tak w ogóle,to co sie wczoraj stało..słyszałam ze Harry i Holly..
-Wiem,oboje są siebie warci-przerwałam Paej
Dziewczyna nic nie odpowiedziała ale uśmiechnęła sie i dalej przygotowywała śniadanie
Wyszłam na taras,była piękna pogoda,uwielbiałam takie wschody słońca,było wcześnie,gdzieś po ósmej,ale słońce dopiero wschodziło,uwielbiałam ten widok.
Ktoś podszedł do mnie od tyłu i wtulił sie w moje ramie,a ręce oplótł wokół mojej talii,to na pewno nie były ręce Zayn'a.
-Harry,co ty robisz?-krzyknęłam
-Przytulam się do ciebie,nawet tego nie moge?-powiedział ze smutkiem w oczach.
Zacisnęłam zęby i odpowiedziałam;
-Tak możesz,a Holly?Nie obrazi się?-zapytałam ironicznie
-Przestań Alice,ja nic do niej nie czuje-odpowiedział
-Ach tak?Myślisz że jestem na tyle głupia żeby nie widzieć,jak ona na ciebie patrzy,jak ty na nią?
-Alice ale...
-Nie ma żadnego ale Harry,skończyliśmy to-przerwałam Harremu po czym weszłam z powrotem do domu.
Nie miałam ochoty na niego patrzeć,odmienił moje życie na dobre,a teraz ja je niszcze.Kocham go ale nie mogę mu tego powiedzieć,chociaż bardzo trudno mi udawać.
Wbiegłam do mojego pokoju a cudem już nie był tam Holly.Chciałam żeby jak najszybciej wyjechała stąd,wtedy mogłabym sobie wszystko poukładać,ale gdy ona tutaj jest mam głowie mętlik,to wszystko przez Holly,gdyby ona tu nie przyjechała to by sie nic nie stało,ale ja widze po prostu jak Harry na nią patrzy,szczęśliwszy byłby z nią.
Zamknęłam sie w pokoju,miejąc nadzieje że nikt nie będzie mi przeszkadzał,nie miałam ochoty z nikim gadać,nikogo widzieć.
__________________________
Jak obiecałam kolejny rozdział,nie jest w nim zbyt dużo akcji,przepraszam za to :c
Cały dzień oglądałam filmy i jakoś zapomniałam o tym,ale obiecałam to napisałam :)
Ania xx
Yayyy .3. w końcu! ciekawa jestem jak postąpi Alice ale cóż pozostaje mi czekać na kolejny rozdział ten był wspaniały mam nadzieję że napiszesz dość szybko kolejny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i weny życzę!
Świetny rozdział a ja przypuszczam że Alice będzie z Zaynem
OdpowiedzUsuńkiedy następna część ? ; >
OdpowiedzUsuńSuper... czekam na nexta! Trochę krótki, mogłabym non stop czytać Twojego bloga.
OdpowiedzUsuńWeny życzę :)
<3
Nexttt jest zajebisty :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam twoje opowiadanie i nie mogę się doczekać następnego rozdziału
OdpowiedzUsuńNext, next, next...czekam... I już nie mogę się doczekać.
OdpowiedzUsuń