-Aa może miała być ochotę ze mną i z chłopakami wyjechać na dwa dni na wakacje-zapytał Harry
-Harry przecież jest szkoła,nie mogę sobie od tak wyjechać,a poza tym mój tata także nie wiem czy się zgodzi.
-Ej no,pzecież to tylko dwa dni,noo proooosze
-Nie Harry,znam cie raptem 2 dni,Harry nie mam mowy
-Jeszcze zapłacisz mi za to-powiedział szeptem
Co on miał na myśli ? Nie rozumiem go.Raz jest taki słodki,a raz taki oschły,nie do poznania.
Jego zielone oczy tak błyszczą,jego włosy są takie miękkie,tak dobrze mi sie z nim spało.Zaraz,zaraz,co ?
Co jak kurwa powiedziałam ? Nie,Alice,on nie jest dla ciebie.To się źle skończy.
Poszłam ubrać na siebie kurtkę i buty nie zważając na to że jestem w piżamie.
Wyszłam na spacer,byłam u Harrego jedną noc i o jedną za dużo.
Szłam alejkami parku.Nagle spostrzegłam mojego chłopaka.Tak Oliviera.Boże dlaczego akurat teraz ? Będzie mnie nękał pytaniami gdzie byłam ? Co robiłam ?
-Ooo Hej Alice,jak tam u nowego chłoptasia-powiedział sarkastycznie Olivier
-Nie mam żadnego chloptasia-odburknęłam
-Nie a to u kogo nocujesz ? co ?
Olivier wzią moje nadgarstki i przeyciągną do drzewa.
-Co ja ci już nie wystarczam ? Zdradziłaś mnie i teraz musisz za to zapłacić.
-A..ale ja cie nie zdradziłam.
-Zamknij sie i chodź
Olivier pociągną mnie za rękaw.Boże co mnie skusiło iść do tego parku ?
Płakałam całą droge aż Olivier wepchną mnie siłą do auta.Bałam sie do niego odezwać,przecież nigdy sie tak nie zachowywał.
_______________________
Całą droge siedziałam w ciszy i płakałam.Olivier co chwile na mnie spoglądał,czułam jego wzrok.Bałam sie odwrócić do niego,bałam sie tego spojrzenia.
Gdy dojechaliśmy na miejsce zauważyłam kamienice Oliviera.Nie był on zbyt bogaty o czym moi rodzice nie wiedzieli,tak właściwie to tylko tata...
Wyszłam z auta,po czym Oliviera pociągną mnie za ręke i poszedł w strone klatki.
Patrzyłam na niego z obrzydzeniem.
Doszliśmy do mieszkania w którym czuć było zapach papierosów i alkoholu,z resztą od samego Oliviera było tym czuć.
-No więc,za to że mnie zdradziłaś dostaniesz kare,będziesz siedziała u mnie w domu,do tego czasu gdy sam cie nie zabije.Alice nie uwolnisz sie ode mnie.
Czy to on ? To on od początku próbował mnie zabić.To jego się tak strasznie bałam.
Postanowiłam wziąć siebie w garść i wykrzyczeć mu prosto w twarz co o nim myśle
-To ty mnie straszyłeś od początu,to ciebie sie bałam,jak mogłeś,gwałciłeś mnie dokąd byliśmy razem,teraz chcesz sie zemścić dlatego że mieszkam z chłopakiem ponieważ boje sie siedzieć we własnym domu ?
Brzydze sie tobą,zawsze tak było,podobałeś mi się,później jednak poznałam cie bliżej.Nienawidze być przy tobie,nienawidze czuć twojego zapachu,rozumiesz ?
-Jeszcze pożałujesz słów jakie teraz powiedziałaś!
Wykrzyczał mi to prosto w twarz.Jak ja miałam tu spędzić dzień a co dopiero tyle ile on będzie chciał.Co najgorsze on chciał mnie zabić.
Wykręciłam szybko numer Harrego,jeden sygnał....dwa...trzy..
-Halo ? Alice ?
-Harry pomóż mi,Olivier mój chłopak chce mnie..
Olivier zauważył że dzwonie do kogoś.Szybko przebiegł,wyrwał mi telefon z ręki i uderzył prosto w twarz.Zawyłam z bólu.
Świetne!!! daj kolejny prosze!
OdpowiedzUsuńDaalej :D
OdpowiedzUsuń-Kasia xx
o Chryste! jak on mógł...ale jaram się !
OdpowiedzUsuń