Rano obudziłam sie w takiej samej pozycji jak zasnęłam,zdziwiło mnie to ponieważ zazwyczaj nie władam sobą w nocy a rano budziłam się na podłodze.
Skierowałam wzrok na Harrego,widziałam że już nie śpi.Głaskałam go po policzku a on powoli otworzył oczy i pocałował mnie w czubek nosa.
-Dzień dobry-powiedziałam
-Dzień dobry księżniczko-odpowiedział-Chciał bym cie dziś gdzieś zabrać
-To miłe Harry,ale nie musisz mnie nigdzie zabierać,niepotrzebnie wydajesz pieniądze,wystarczy mi że jesteś przy mnie
-To piękne co mówisz,ja też uwielbiam jak jesteś przy mnie,nie mogłem wytrzymać jak wyjechałaś,ale nie...ja chce cie gdzieś zabrać,pieniądze to nie wszystko,ale chce cie czymś uszczęśliwić
-No dobra-powiedziałam
-Kocham cie,wiesz?-zapytał Harry
-Wiem,ja ciebie też najbardziej na świecie-odpowiedziałam i dostałam buziaka od Harrego
Wstałam z łóżka i poszłam do toalety wziąć kąpiel,ale przedtem wzięłam sobie wczorajsze ciuchy,nie miałam innych,a nie stać było mnie na nowe.Nie powiedziałam o tym Harremu,nie lubię jak ktoś kupuje mi ubrania i wydaje na mnie pieniądze.
Wzięłam bielizne i wczorajsze ciuchy,po czym poszłam wziąć ciepły prysznic.
Weszłam do łazienki ściągnęłam ubrania i poczułam jak spływają po mnie gorące krople wody.Tak tego mi brakowało,gorącej kąpieli.Myłam się przez piętnaście minut nucąc moje ulubione piosenki.
Wyszłam spod prysznica i założyłam moją bielizną,następnie ciuchy.Umyłam zęby i związałam włosy w warkocza,były strasznie długie,czasami mi to przeszkadzało ale uwielbiałam je i nie miałam zamiaru obcinać.
Wyszłam z łazienki i zobaczyłam Harrego w samych majtkach.
-Harry a nie chciał byś sie może ubrać?-zapytałam
-A co?Nie lubisz jak tak chodze?
-No nie..ale dziwnie sie czuje..wiesz
-Rozumiem księżniczko,już sie ubieram-odpowiedział Harry
-Harry..nie mów tak..czuje sie wtedy taka..no taka za bardzo wyjątkowa
-Ale ty jesteś moją księżniczką,jesteś naprawdę wyjątkową osobą dla mnie,przestał bym tak mówić gdyby było inaczej,a nie jest,zawsze będziesz moją księżniczką-powiedział i pocałował mnie w ucho po czym wszedł z ubraniami do łazienki.
Ja natomiast podeszłam do okna i przeglądałam sie morzu.Widziałam parę która szła po plaży.Mieli około 20 lat,byli tacy wolni,zazdrościłam tego ludziom.Mogą wyjść i nie przejmować się niczym iść przed siebie,ja też tego pragnęłam.
Nagle poczułam ciepłe ręce na moim brzuchu i oddech na szyji.
-Kiedyś i my tacy będziemy-powiedziała Harry a ja odruchowo obróciłam się i przytuliłam go.
-Obiecaj że będziesz ze mną na zawsze..ja cie potrzebuje
-Jak mógł bym opuścić moją księżniczkę,najważniejszą osobę w moim życiu,kocham cie najbardziej na świecie i nigdy cie nie opuszczę-odpowiedział Harry
Poczułam jak łez spływa mi po policzku,Harry ją wytarł a po chwili pocałował w to samo miejsce.
Nie wiedziałam nigdy w życiu że tak go pokocham,jednak coś zaczęło mnie kuć w serce,czułam jakby miało się coś złego stać.Zignorowałam to i ubrałam moje buty.
-Alice,może pójdziemy na zakupy,masz tylko te ubrania a na dwa tygodnie ci one nie starczą-zaproponował
-Nie,Harry,naprawdę nie chce żebyś wydawał na mnie pieniądze,jakoś zarobie pieniądze czy poproszę tate żeby mi wysłał,naprawdę Harry coś wymyślę
-Nie ma mowy Alice,chodź idziemy na zakupy
-Ale..
Harry przerwał mi soczystym buziakiem
-To jak teraz się zgadzasz?-zapytał z uśmieszkiem na twarzy
-Oj..no dobra-odpowiedziałam
Harry ubrał buty,a następnie wyszliśmy z hotelu.
Minęliśmy kilka sklepów ale nic mi sie nie podobało.Nagle Harry złapał mnie za rękę.Był taki czuły i kochany.Ciesze się że przyjechał tu ze mną chociaż na początku tego żałowałam.
Nagle ujrzałam idealny sklep dla mnie,nazywał sie on 'HepKids' były tam ciuchy kolorowe,we wzory,w kwiaty oraz w stonowanych kolorach.
Weszliśmy i co pierwsze zobaczyłam to biała koronkowa sukienka
Wybrałam ją,dwie pary spodni,trzy bluzki i 4 swetry,dwa rozpinane i dwa zwykłe,2 pary butów.Bardzo mi się spodobały,więc poszłam je przymierzyć.Pokazałam się Harremu we wszystkich ciuchach.Staliśmy już przy ladzie gdy zobaczyłam ich cene.
-Ale Harry ja nie mogę tego wziąć,patrz na cene tych ciuchów-powiedziałam do Harrego po czym pokazałam cene na ciuchach
-Przestań Alice,podobają cie sie?
-Ale.
-Podobają ci się?-zapytał ponownie
-No..no tak-odpowiedziałam
-No więc jak ci sie podobają to musze ci je kupić,bez żadnego ale..okej?
-No dobra
Odpowiedziałam po czym dostałam ponownie buziaka w czoło.Nadeszła nasza kolej,cena rosła i rosła,aż doszła do 100 funtów.Cieszyłam sie z ciuchów ale nie czułam sie dobrze że Harry tyle wydał na moje ciuchy.

Superr<3 Next ;*
OdpowiedzUsuńBoskie!!!
OdpowiedzUsuń-katherine
Dawaj dalej<3
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem co się stanie w ostatnim,ale nie chce by sie szybko skończyło to opowiadanie <3
Super :3
OdpowiedzUsuńNext ^^
OdpowiedzUsuńjezuuuuuuuuuuuu! szkoda, że tak nie jest na rl! ;cc
OdpowiedzUsuń