Wyszliśmy z domu po czym Harry wzią mnie za rękę i zaprowadził do domku.
Od razu położyłam się na kanapie.
-O nie,nie księżniczko,to jeszcze nie koniec na dzisiaj-powiedział Hazz z uśmiechem na ustach
-Harry ale ja jestem zmęczona,przepraszam
Mówiąc to nie spojrzałam nawet na Harrego a moje oczy stawały sie coraz bardziej senne.
Słyszałam tylko jak loczek idzie na górę.Czułam się dziwnie,źle,byłam nawet smutna,Harry przygotował tyle dla mnie a ja tak po prostu poszłam spać.
Wstałam z kanapy i poszłam po schodach.Było już ciemno.Nie wiedziałam gdzie idę.Na górze było kilka wejść do pokoi.
-No i w które teraz wejść?-zapytałam sama siebie
Postanowiłam że wejdę w te pierwsze.
-Zamknięte..dziwne
Weszłam do drugich i zobaczyłam przepiękne pianino,podeszłam bliżej,było bardzo zakurzone,chyba ktoś na nim długo nie grał.
Usiadłam na krześle obok pianina i przejechałam po klawiszach po czym od razu kurz uniósł sie do góry co wywołało u mnie kaszel.Nie przejmowałam sie tym,tylko położyłam ręce na klawiszach i cicho zaczęłam grać.
Uwielbiałam to,tak mnie uspokajało,kochałam grać na pianinie i nigdy nie przestawałam.
Wstałam od pianina i wyszłam z pokoju,nie mogłam grać,co by Harry powiedział?
Zamknęłam po cichu drzwi i weszłam po cichu w następne.Zobaczyłam śpiącego Harrego w łóżku.
Poczułam jak po policzku spłynęła mi łza,on się dla mnie tak postarał a ja go olałam ponieważ chciało mi się spać,nie chciałam by był dla mnie zły.
Podeszłam bliżej łóżka,Harry najwidoczniej już spał,miał zamknięte oczy.Postanowiłam że położę się koło niego.
Wsunęłam się po cichu do łóżka i owinęłam siebie jego ręką.Przytuliłam sie jak najmocniej do niego.
Nagle poczułam pocałunek na moim czole.
-Harry jesteś na mnie zły?-zapytałam po cichu
-Nie,jak bym mógł być zły na moją księżniczke?
-No mógł byś,przecież ty sie tak starałeś a ja cie olałam,nie chce cie stracić po prostu-odpowiedziałam,a zła po moim policzku zleciała ponownie
-Alice,kochanie nie płacz,nie stracisz mnie,ja cie rozumiem że byłaś zmęczona,przecież przez taką małą drobnostkę nie stracisz mnie-odpowiedział po czym przytulił mnie do siebie jeszcze bardziej
Zamknęłam oczy i zasnęłam.
___________________________________________
Rano obudziłam się wtulona Harrego.Postanowiłam że przeproszę go za wczoraj i przygotuje mu śniadanie.
Zeszłam na dół,i wyjrzałam za okno,nie wierzyłam że jestem w takim miejscu,we w ogóle na to zasługuje by tu być i to do tego z Harrym.
Weszłam do kuchni i wyciągnęłam wszystkie potrzebne rzeczy,na złość wypadła mi z rąk mąka i rozsypała sie po całej podłodze,posprzątałam ją zwinnie po czym wyciągnęłam nowe opakowanie.
Postanowiłam że zrobię Harremu naleśniki,uwielbiał je.
Nie gotowałam zbyt dobrze,więc wyciągnęłam książkę z przepisami i zaczęłam robić zgodnie z przepisem.
Nagle ręce Harrego na biodrach,po czym szybkim i zwinnym ruchem obrócił mnie do siebie i podniósł bym owinęła moje nogi wokół jego bioder.



JEZUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU! BOŻE CHYBA SIĘ ZAKOCHAŁAM! PISZESZ CUDOWNIE! DODAWAJ DALEJ <33333333333 NAWET DZIŚ ♥
OdpowiedzUsuńNext prosze bardzo<33333
OdpowiedzUsuńŚliczny ;DD
OdpowiedzUsuńKiedy dalej ?? <33
Nie piszesz tego jakoś wciągająco ale nie cały czas to czytam :) Fajne! :)
OdpowiedzUsuńPrzepraszam,postaram sie następny napisać wciągająca,a juz wiem o czym napisze,będzie dużo akcji :)
UsuńPiszesz bardzo fajnie <3 przeczytałam wszystkie rozdziały w niecałą godzine <3 w niektórych momentach chce sie płakac <3 dodawaj tego jak najwięcej<3 to sa najlepsze immaginy jakie czytałam <3
OdpowiedzUsuń