Dzisiaj mieliśmy jechać do wujka Harrego po auto.Zebrałam się dość szybko,Harry znów miał na dzisiaj jakieś plany ale nie przeszkadzało mi to,uwielbiałam spędzać z nim czas.
Jak co rano poranna toaleta,uczesałam włosy,ubrałam się w sukienkę w której byłam wczoraj,ta ironia nie wzięłam sobie żadnych ciuchów na dzisiaj.Wyszłam do łazienki i wstąpiłam do pokoju Harrego by zobaczyć czy jest już gotowy.
Co zastałam?
Harrego całkiem nagiego,czułam jak cała twarz i mi i jemu sie czerwieni.
Pierwszy raz widziałam Harrego całkiem nagiego.Cały czas miałam czerwone policzki.
Zatrzasnęłam drzwi i zbiegłam na dół,zrobiłam sobie śniadanie,po czym usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor.
Coś przykuło moją uwage 'Andy Williams podejrzany o zabójstwo w okolicach New York,zabójca jest na wolności,prosimy uważać'
Co?!Że niby ja wyjechałam tu żeby czuć sie bezpieczna a tu takie rzeczy sie dzieją,no co za ironia.
Zauważyłam że Harry zbiegł na dół i także zrobił sobie śniadanie po czym usiadł obok mnie.
-Harry,wiesz..mówili w wiadomościach..że ktoś tu z okolic jest podejrzany o zabójstwo i jest na wolności.Harry ja sie boje-powiedziałam drżącym głosem
-Kochanie nie masz się co martwić,nie dam cie skrzywdzić nikomu,obiecuje ci to,a teraz machaj tą łyżką bo musimy jechać po auto i po rzeczy do hotelu.A i mam takie pytanie,naprawde jesteś słodka jak się rumienisz,a ja za to mam seksi tyłek-zażartował
Zaśmiałam się pod nosem,po czym odniosłam pustą miskę do zlewu.
Gdy byliśmy gotowi ubrałam buty i wyszliśmy z domu.
Całą drogę szliśmy na nogach,co nie było dobrym pomysłem ponieważ szliśmy około 2 godzin,a Harry zapewniał że to nie tak daleko,tak,następnym razem sie go nie posłucham.
-Harry daleko jeszcze?-zapytałam zmęczona
Harry nic nie odpowiedział tylko wzią mnie na ręce.
-Nie no Harry,bez żartów bolą mnie nogi ale nie aż tak zebyś mnie nosił
-Nic mi nie zaszkodzi wziąć cie na ręce,mnie nogi nie bolą-powiedział po czym pocałował mnie w czubek nosa
Niósł mnie tak przez pół godziny,widziałam że jest zmęczony,na nasze szczęscie zobaczyliśmy dom wujka Harrego.Od razu podbiegł gdy nas i się przywitał
-Cześć jestem Andy-powiedział podając mi ręke,coś niepojącego zauważyłam w jego oczach i tym jak sie uśmiechał,a do tego jego imię....
-Dzień dobry,ja Alice-odpowiedziałam podając mu ręke
Poszliśmy w głąb domu wujka Harrego,bałam się ale nie pokazywałam tego po sobie,złapałam Harrego za ręke by czuć się pewniej.
______________________________
Gdy juz załatwiliśmy wszystko wujek Harrego tak dziwnie na mnie patrzył,jakby próbował rozebrać mnie wzrokiem.Byłam przerażona.
Harry to zauważył,wyszliśmy od jego wujka żegnając sie po czym pojechaliśmy autem do hotelu.
-Alice,coś nie tak?-zapytał Harry
-Nie wszystko okej-uśmiechnęłam się sztucznie
Harry odwzajemnił to.Gdy dojechaliśmy do hotelu weszłam szybkim krokiem do środka po czym udałam sie na góre.
Zwinnie otworzyłam drzwi po czym zabrałam moje rzeczy i z powrotem zeszłam na dół.Wymeldowałam się po czym wróciłam do auta.
Harry nic się nie odezwał po czym ruszył autem z powrotem do domu.
Jechaliśmy w ciszy,czułam się nie komfortowo,źle,bałam się wujka Harrego.
Po 5 minutch dojechaliśmy do naszego domku,zanim zdążyłam wyjść z auta Harry otworzył mi drzwi.
-Dziękuje-powiedziałam i dałam Hazzie buziaka w policzek.
Weszłam do domu,od razu poszłam na góre wypakować swoje rzeczy,by nie były pomięte.
Usłyszałam jak Harry woła do mnie z dołu że jedzie po coś do sklepu i zaraz wróci.
Odpowiedziałam 'okej' i dalej rozpakowywałam moje rzeczy.
Zrobiłam sobie przerwę i poszłam zrobić sobie herbatę.Usłyszałam pukanie do drzwi,podeszłam bliżej.Otworzyłam.
-Dzień Dobry Harrego nie ma,może coś mu przekazać?-zapytałam mężczyzne stojącego przed moimi drzwiami,był to wujek Harrego,wystraszyłam się.
-Ja przyszedłem do ciebie-odpowiedział
-No to w takim razie w czym moge pomóc?-zapytałam ponownie,próbowałam sie opanować ale strach przepełnił moje oczy
Wujek Harrego pchną mnie i wszedł do domu zamykając za sobą drzwi na klucz,a jego schował do swoich spodni.
-No koleżanko,to teraz będziesz miała lepszą zabawę niż z twoim głupim chłoptasiem
Wiedziałam od początku że to będzie zły pomysł żebym tam jechała,to uczucie w sercu,to kłucie,ostrzegało mnie przed czymś złym.Boże co ja zrobiłam.
Wujek Harrego podchodził coraz bliżej i bliżej mnie.Zaczą sie do mnie dobierać,wzią i przerzucił mnie przez ramię po czym wyniósł do piwnicy.Zaczą mnie rozbierać.Potem było już tylko gorzej.
.

Boziu *.* wspaniały rozdział! czekam na next'a!
OdpowiedzUsuńNext prosze<3
OdpowiedzUsuńCiekawy ten rozdział,dużo akcji :)
Znowu nie wciągający a ja nadal czytam :P BARDZO FAJNY :)))))))))) CO TO SIE BEDZIE DZIAŁO?! OMGA
OdpowiedzUsuńŚwietny,dawaj nexta
OdpowiedzUsuńNext <3
OdpowiedzUsuńMATKO BOSKA BĘDZIE DZISIAJ NEXT . ? PLOOOOSIMY , ŚWIETNE TO JEST , JESTES NAJ LEPSZA , OCZYWIŚCIE NIE JESTES ROBOTEM WIĘC NIE BD CIĘ POSPIESZAC , TYLKO CHCE WIEDZIEĆ , PROSZE ODPOWIEDZ .
OdpowiedzUsuńMoże dodam dzisiaj,o 3 nad ranem jadę na 'wycieczke' i nie wiem czy jutro dodam,ale postaram sie,więc zabieram sie za pisanie i możliwe że jeszcze dzisiaj dodam :)
UsuńBOZE *.* BŁAGAM ŻEBY ON JEJ NIE ZGWAŁCIŁ I PRZYBIEGL HAZZ I BUM XD
Usuń