Byłam już zmęczona tym wszystkim,nie mogłam tak dłużej wytrzymać.Wyszłam na górę do pokoju by jak najszybciej zasnąć.Tylko sen pozwalał mi na to by o wszystkim zapomnieć.
Położyłam się i przykryłam pościelą.Nie było przy mnie Harrego,kilka kropel z mojego oka poleciało na poduszkę.Po chwili zasnęłam.
_______________________________
Obudziłam się o 3 w nocy,Harrego nie było przy mnie.Zeszłam cicho po skrzypiących schodach do salonu.
Spał jak małe dziecko,bezbronne,niewinne,nie powinnam go była winić za to co się stało,on chciał dobrze,chciał mnie uszczęśliwić.Podeszłam do niego bliżej po czym złożyłam ciepły pocałunek na jego ustach.
Poszłam do kuchni zrobić sobie herbatę,położyłam się tak wcześnie to pewnie i tak teraz nie zasnę.
Zaparzyłam wode,następnia wlałam ją do kubka.Klasyczna herbata z cytryną,a jednak na wszystko pomaga.Wróciłam z powrotem do pokoju,po czym wyszłam przed dom,stały tam dwa krzesła i stolik,udałam na jednym z krzeseł a następnie przyglądałam się szumiącym falom.Tutaj życie było inne,pomimo tego co się stało,toego czego nigdy nie zapomnę.
Upiłam łyk herbaty.Wyjrzałam zobaczyć czy Harry śpi.Tak spał,był taki słodki kiedy spał nie mogłam sie napatrzeć na niego.
Nie wiem nawet kiedy zasnęłam na krześle przed domem.
__________________________________________
-C..co jest?-zapytałam Harrego który coś krzyczał
-Alice,chodź wracamy do domu,pakuj się
-Ale jak to?Przecież mieliśmy tu zostać-powiedziałam
-Alice.Pakuj.Się.Teraz-powiedział zirytowany
Wystraszyłam się go,a w moich oczach pojawiły się łzy,zacisnęłam mocno wargi by się nie rozpłakać.Poszłam na góre po czym spakowałam wszystkie ubrania do torby,nie zajęło mi to dużo czasu.
Przygotowane ciuchy wzięłam i ruszyłam do łazienki by się w nie przebrać,ale wcześniej wziąć prysznic.
Weszłam do łazienki,rozebrałam się po czym weszłam po prysznic.Było mi tak dobrze,tak ciepło,że mogła bym stać pod nim cały dzień,niestety Hazz mi to uniemożliwiał.
Po kilkunastu minutach wyszłam spod prysznica i założyłam świeżą bieliznę po czym ubrałałam się,dokładnie umyłam zęby i twarz.Wyszłam z łazienki,w pokoju czekał już Harry
-Gotowa?-zapytał oschle
Na znak kiwnęłam głową a on zabrał moje rzeczy i zszedł z nimi do auta,ja natomiast za nim.
Upewniłam się czy wszystko wzięłam po czym zamknęłam drzwi na klucz i wsiadłam do auta.
Harry odpalił silnik i ruszył z pod domu na lotnisko.
-Harry a co z autem?-zapytałam nie patrząc na niego
-Nic-odpowiedział krótko
-A mozesz mi powiedzieć dlaczego wracamy z powrotem do domu?
-A możesz o tyle nie pytać?!-wykrzyczał
Odwróciłam głowe w stronę szyby i powoli żegnałam morze które tak bardzo uwielbiałam.
Podróż minęła dośc szybko,po drodze więcej nie odezwałam się do Harrego ani on do mnie.
Przed lotniskiem Harry zaparkował auto,po czym wzią torby,zamkną auto i ruszył w stronę lotniska.
Ja szłam za nim nie miałam ochoty iść z nim.Chłopak powoli zwalniał po czym gdy wyrównaliśmy kroku złapał mnie za ręke.Wyrwałam mu się,najpierw na mnie krzyczy nie wiadomo za co,a teraz bierze mnie za rękę,nie tak nie będzie.
-Co jest Alice?-zapytał zdziwiony
-Co jest? I ty jeszcze pytasz,drzesz sie na mnie,nie wiadomo o co ci chodzi,a teraz śmiesz nie mnie pytać o co chodzi?-wykrzyczałam do niego
Chłopak nic nie odpowiedziała tylko spuścił głowe na dół i szedł dalej.
-Tak myślałam-powiedziałam pod nosem.
Odprawa minęłam dośc szybko,szczerze,chciałam znaleźć się już w domu,miałam nadzieje że Louis i Niall nie będą mieli mi za złe że wyjechałam,że zrozumieją mnie.
Powoli wsiadaliśmy do samolotu,ja siedziałam przy oknie a Harry tuż obok mnie.
Włożyłam słuchawki do uszu po czym przestałam przejmować się wszystkim.
Jak z nikąd Hazz pocałował mnie i oparł glowe na moim ramieniuł.Uśmiechnęłam się do niego wiedząc że długo się na niego gniewać nie można.
-Alice,przepraszam że tak się zachowałem-powiedział smutnym tonem
-Nic się nie stało-skłamałam
-Alice,mam do ciebie pytanie..czy gdy wrócimy do domu,chciała byś jechać ze mną,Louis'em,Niall'em ich dziewczynami i takimi innymi moimi znajomymi nad jezioro?-zapytał
-Jasne,czamu nie-znowu skłamałam,tak na prawdę gdy wrócimy chciała bym pobyć z Harrym w domu,no ale nie odmówię mu przecież.
-Kocham cie-powiedział prawie niesłyszalnie loczek
-Ja ciebie też-odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niego
____________________________________________
Gdy wyszliśmy z lotniska od razu ciepłym uściskiem przywitał mnie Niall
-Alice,boże co się stało,dlaczego się z nami nie skontaktowałaś?-zapytał zatroskany blondyn
-Wiesz,jakoś nie chce o tym gadać,przepraszam,możemy już jechać?-zapytałam
Louis pokiwał głową na znak i wsiedliśmy wszyscy do auta,ja z Harrym z tyłu a Niall i Lou z przodu.
-Louis u ciebie wszystko dobrze?martwiłam się-zapytałam
-Tak,nic się nie stało,nie musisz się martwić-odpowiedział a ja przytaknęłam i uśmiechnęłam się do niego
Jechaliśmy około 15 minut gdy dotarliśmy do domu.
-Harry a kiedy macie zamiar jechać nad jezioro?-zapytałam loczka gdy właśnie wyciągał torby z bagażnika
-Jutro kochanie-odpowiedział
Uśmiechnęłam się sztucznie,nie chciałam nigdzie jechać,ale nie chciałam także robić przykrości Harremu
Weszłam do domu,zdjęłam buty po czym od razu poszłam na góre się przebrać
Ubrałam na siebie krótkie spodenki i bluzkę na szelkach,po czym położyłam się na łóżko zmęczona
-Alice,prosze dla ciebie-mówiąc to wszedł Hazz z talerzem kanapek i sokiem pomarańczowym
-Jejciu,jak ty to tak szybko zrobiłeś-zapytałam zdziwiona
-Wiesz,Niall nie tylko w jedzeniu jest dobry-odpowiedział Harry i zaczą się śmiać
-Dziękuje-powiedziałam po czym pocałowałam Harrego czule w usta.
Chłopak pogłębiał coraz bardziej pocałunek,pobierał się do mojego stanika a następnie położył mnie na łóżku.Najlepsze było to że Louis wparował do pokoju by zapytać o której wyjeżdżamy i zastał mnie leżącą pod Harrym na łóżku bez stanika.Wyszedł po czym zamkną drzwi i jego głośny śmiech rozległ się na cały dom.Ja natomiast także zaczęłam się śmiać z Hazzą gdy on nadal leżał na moim ciele.
Dał mi buziaka po czym wstał i zszedł na dół.Ja zajęłam się jedzeniem kanapek,straaaaasznie byłam głodna.
_________
Po zjedzeniu kanapek zeszłam na dół do chłopców.Oczywiście nic ciekawego nie robili tylko oglądali film,nie chciałam im przeszkadzać więc wróciłam z powrotem na góre i spakowałam się na jutrzejszy wyjazd.
-Kochanie pomóc ci?-zapytal Harry który właśnie wszedł do pokoju
-Nie,dziękuje,ale Harry spakuj się dzisiaj,okej-zapytałam.
Chłopak tylko wywrócił oczami i wyją małą czarną torbę z szafy.Oczywiście musiałam mu pomóc bo chłopak zapomniał by bielizny i kąpielówek.
-Co ja bym bez ciebie zrobił-powiedział i musną moje usta.
Gdy spakowaliśmy się ja ułożyłam się na łóżku a Harry za mną,przytulił mnie i razem zasnęliśmy.
____________________
Noc minęło dośc szybko,nie pomijając tego że była dośc duża burza,ale gdy Harry był przy mnie czułam się bezpiecznie.
Obudził mnie budzik,wybił on 7 rano,od razu wstałam wzięłam do łazienki krótkie spodenki i szarą bluzke na szelkach,przebrałam się a następnie zrobiłam bardzo delikatny makijaż,włosy rozpuściłam i wróciłam z powrotem do pokoju,Harry był już przygotowany,reszta chłopaków także,wyszłam z domu i wrzuciłam moją i torbe Harrego do bagażnika.
Wsiadłam do auta po czym pędem przybiegł Harry,nie mógł znaleźć bluzki biedaczek.Wybiegł z domu trzymając bluzke w ręce,dopiero w aucie się w nią ubrał.
Nie lubiłam jeździć autem dlatego szybko w nim zasnęłam.
__________________
Dojechaliśmy na miejsce,było ono w lesie,ładny drewniany domek.Od razu przywitałam się ze wszystkimi.
Poznałam Zayna,był on bardzo przystojnym mulatem,Paej była to dziewczyna Niall'a,oraz Liama,niestety dziewczynie Louisa coś wypadło i nie mogła przyjechać.Louis chyba nadzwyczajnie nie przejmował się tym.
-To może urządzimy dzisiaj ognisko?-zapytał Liam
__________
A tu coś ode mnie klik i lajkujemy :)
Ania xx


Serio cudo! czekam na next
OdpowiedzUsuńJESTES najlepsza KOCHAM <3
OdpowiedzUsuńa co z tym dzieckiem? jest w ciąży?
OdpowiedzUsuńTak...ale o tym będzie w następnych rozdzialach :)
Usuńkiedy nastepna czesc ?
OdpowiedzUsuńJuz pisze,ale nie dodam dzisiaj,przepraszam :/
OdpowiedzUsuńA kiedy dodasz ?? Świetnie piszesz pozdrawiam <333
OdpowiedzUsuńJutro dodam,jakoś nie mam do tego głowy,całe 2 dni czytałam Dark'a o Harrym *-*
UsuńGenialny blog! Na początku, gdy zaczęłam czytać myślałam, że będzie to historia "taka jak wszystkie", czyli jak poznałam 1D... Jednak Twoje opowiadanie jest inne - wyjątkowe. Bardzo mi się podoba. Zaczynając czytanie stwierdziłam: "A tam 19 rozdziałów - nigdy tego nie skończę", a tu nagle KONIEC. Nie mogę doczekać się następnego 'odcinka'.
OdpowiedzUsuńZuza - od dziś Twoja fanka
Dziękuje,to miłe naprawdę co piszesz <3
Usuń