sobota, 6 lipca 2013

Chapter 11

Chciałem być już w Nowym Yorku,chciałem widzieć już Alice.
Wsiadłem do samolotu i zapiąłem pasy.Nie więc nie miałem problemu z jego schowaniem.
Koło mnie usiadła starsza pani.Była w wieku  78 lat.Uśmiechnęła sie do mnie.
-Płakałeś chłopcze,co się stało?-zapytała staruszka
-Nie,tylko nie dałem mojej dziewczynie wystarczającego bezpieczeństwa,wyjechała,nie chciałem do tego doprowadzić,nie chciałem jej stracić..-rozkleiłem sie a staruszka przytuliła mnie jak swojego własnego wnuka.Chwila co? Czy ja powiedziałem mojej dziewczynie? Przecież my nie jesteśmy razem..
-Nie martw sie,najwidoczniej tak miało być,jeśli ona ciebie kocha,a ty ją,to wasza miłość przetrwa wszystko,bez względu na to ile kilometrów was dzieli.Uwierz w siebie kochanie,musisz ją znaleźć-odpowiedziała
-Ma pani racje,musze ją odnaleźć i powiedzieć co czuje,dziękuje,bardzo mi pani pomogła-uśmiechnąłem sie do staruszki.
Cały lot rozmawialiśmy,wypytywała mnie gdzie studiuje,nie chciałem kłamać ale musiałem,chciałem chronić siebie jak i Alice.Nie chciałem by coś się wydało.
W końcu lot dobiegł końca.Wylądowaliśmy.Na dworze było jasno,ponieważ był ranek.Odetchnąłem z ulgą,ponieważ mogłem dzisiaj poszukać Alice.
 
*Oczami Alice*
Właśnie jechałam w taksówce,zrobiłam zakupy,wiedziałam że nic nie będę jadła.Ale jestem przyzwyczajona że muszę mieć jedzenie w lodówce,a między innymi to przez Niall'a,nasza lodówka,a tak właściwie jego..zawsze musiała być uzupełniona w całości.
Taksówkarz wysiadził mnie przy hotelu który polecił mi.Nie jest on drogi,a naprawdę dobry.
Weszłam w ulicę Harbourt* street,to właśnie tam znajdował sie mój hotel Premier Inn.
Okolica nie była zła,nie wyglądała na straszną.
Weszłam do hotelu.Udałam sie do recepcjonistki,po czym wynajęłam mój pokój.Nie podałam dokładnej daty wymeldowania sie,ponieważ nie wiedziałam kiedy postanowie wynająć jakiś dom.
Dostałam moją kartę do pokoju po czym wyjechałam windą na 3 piętro.
Wyszłam z windy i udałam sie do pokoju.Wrażenie? Normalny pokój hotelowy,łazienka,pokój,jedno łóżko,szafa,kilka półek,telewizor,telefon no i czajnik który stał na drewnianym stoliczku.
Weszłam głębiej do środka.Zaczęłam rozpakowywać moje rzeczy po czym przebrałam sie w wygodniejsze ciuchy i wyszłam z hotelu.Chciałam przejść się,przemyśleć wszystko.

*Oczami Harrego*
Wyszedłem z lotniska i od razu poszedłem do taksówki.Hmm..ale gdzie ją zacząć szukać?
-Wie pan może gdzie można szukać dziewczyny?-zapytałem taksówkarza
-Dziewczyna zwiała?A co sie stało?-zapytał
-Niech mi pan po prostu powie gdzie można zacząć ją szukać?-zapytałem już zdenerwowany
-No nie wiem,może pan napisać do gazet,a szukać jej,nie mam pojęcia,może niech pan przejdzie się nad morzem,dziewczyna może chce przemyśleć to wszystko.-odpowiedział
-Dziękuje za pomoc,a mógł by mnie pan zawieźć do redakcji,a później nad morze?-zapytałem
-Jasne ale to będzie kosztować
-Zapłacę każdą cene,byle by ją znaleźć..-ucichłem gdy wypowiadałem ostatnie zdania.
Taksówkarz ruszył.

_________________________________________

Dojechaliśmy na miejsce.Wysiadłem z taksówki,poprosiłem taksówkarza by na mnie poczekał,nie chciałem zamawiać kolejnej.
Wszedłem do środa i udałem się do recepcji.Wypełniłem formularz,po czym redaktorka poinformowała mnie,że mam szczęście ponieważ jeszcze dzisiaj zaginięcie Alice zostanie wysłane do gazet.
Dość szybko to minęło.Wróciłem do taksówki i ruszyłem nad morze.

  Harbourt*-nazwa ulicy wymyślona przeze mnie
KOMENTARZ=SZACUNEK DLA MNIE

8 komentarzy:

  1. Aaaaaaaaaaaaaa <3 Next plis <3 ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Nstępny prosze<3
    -Kasia xx
    Zajebistty <#

    OdpowiedzUsuń
  3. Booskie < 3 pisz dalej! :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie moge się doczekac następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy kolejne ? Proszę dodaj już!! <33 Tylko jest tam niejasność , bo ona ma pieniędzy tylko na lot , a tu nagle do hotelu , na zakupy . ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    http://opowiadaniasmerfetkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi chodzilo o male zakupy,typu picie itp ;)
      A kolejny rozdział dodam dzisiaj

      Usuń
  6. jezuuuu! Jak on się o nią troszczy! 'Zapłacę każdą cene,byle by ją znaleźć' co za piękne słowa ♥

    OdpowiedzUsuń